Budowlańcy na wrocławskim lotnisku błądzą w brzozowym zagajniku

O co tak naprawdę chodzi? Otóż o kilka brzóz rosnących tuż przy wrocławskim porcie lotniczym, których koszt wycięcia blokuje budowę płyty postojowej przy nowym terminalu. Z problemem nie mogą poradzić sobie ani urzędnicy ani zarząd lotniska, choć spotykali się już nie raz problem brzozowego zagajnika wciąż jest nierozwiązany.

wrocławskim lotnisku

Od listopada słyszymy najpierw, że wszystko załatwione, a później, że nic się nie da zrobić, widać taka jest prawda, skoro brzozy ciągle są na swoim miejscu. Okazuje się, że nie zgody prawnej na wycinkę zagajnik to po pierwsze, a pod drugie nikt nie chce pokryć kosztów takowej operacji.

Brak decyzji oznacza spowolnienie prac i choć pogoda sprzyja ich prowadzeniu, to brak zgody oznacza, że ostatnie pracę związane z budową płyty postojowej, mogą zostać ukończone dopiero przed Mistrzostwami Europy. Pamiętajmy, że Wrocław jest gospodarzem trzech spotkań, a więc lotnisko będzie przechodziło istne oblężenie zagorzałych kibiców, którzy muszą dopingować swoją drużynę.

Zagajnik rośnie obok miejsca kołowania samolotów. Bez jego wycinki nie da się korzystać z całej płyty, niestety dla pasażerów oznaczało by to, że po odprawie w nowym terminalu wsiadali by w autobus i ten dowoził by ich do samolotu, który stoi przy starym terminalu wrocławskiego portu lotniczego.

Oczywiście cała sprawa dotyczy pieniędzy, Wrocławski Magistrat oszacował koszt wycinki tych kilku drzewek na 400 tysięcy złotych, koszt wycinki wg nich powinien pokryć port lotniczy, ten ani myśli wydawać tyłu pieniędzy na kilka drzewek. Kiedy tematem zainteresowała się prasa i media urząd miasta zmniejszył kwotę do 100 tysięcy złotych. Władze lotniska wystąpiły jednak z innym pomysłem, w zamian za wycięcie zagajnik na koszt lotniska zasadzona zostanie dokładnie taka sama liczba drzew lecz w innym dogodnym miejscu. Temat jest właśnie omawiany, jednak jak twierdzi Paweł Czuma z wrocławskiego magistratu lada dzień decyzja zostanie podjęta i urząd zgodzi się na ten rodzaj rekompensaty.

Mimo wszystko władze portu lotniczego czekają na prawomocną decyzję urzędu miasta, dopóki takowej nie dostana pracę się nie rozpoczną. Dopiero usunięcie brzóz pozwoli na kontynuowanie prac nad płytą postojową przy nowym terminalu na wrocławskim lotnisku.